W Gdańsku rywalizowało 12 klubów z Pomorza i okolic, wystawiając w ringu 50 zawodniczek i zawodników w czterech grupach wiekowych: Młodzik, Kadet, Junior oraz Senior.
Wyniki w pigułce (bez zdradzania wszystkich sekretów!):
- Młodzicy pokazali, że potrafią wykręcić emocje od pierwszego gongu. Były nokauty, werdykty i walka o każdy punkt.
- Kadetom również nie zabrakło zaciętych rywalizacji – zwycięstwa padały i na punkty, i w efekcie technicznego znokautowania.
- Juniorzy i Seniorzy momentami sprawiali wrażenie, jakby runda trwała 100 sekund zamiast 60: nokauty i werdykty RSC zdarzały się równie często, co ciosy prosto w punkt.
W sumie rozegraliśmy 25 pojedynków w ciągu pięciu godzin (dwie sesje), a po każdej z nich sztab sędziowski i trenerski przyznawał wyróżnienie „Najlepszego Zawodnika Sesji”.
Honorowe chwile:
- Każdy z 50 zawodników otrzymał medal, dyplom i pamiątkową nagrodę – tak, nawet ten, który w ringu zamienił rękawice na ręcznik.
- Walka o marzenia to nie tylko ciosy, ale także ciężka praca, charakter i wsparcie rodzin na trybunach (oraz dziesiątki widzów online, którzy dopingowali z naszych transmisji YouTube).
- https://www.youtube.com/watch?v=7Zb2pAMIdxE
Dostępne relacje i zdjęcia:
Wszystkie walki można obejrzeć na naszym kanale YouTube, a dziś publikujemy część zdjęć z ringu. Czekamy jeszcze na kolejną porcję ujęć od naszych arcyzdolnych fotografów i kamerzystów!
Filip Cieślak https://drive.google.com/drive/u/1/folders/1uTdYu1dfEYwP14sTmLkk-2Q9AhHtSz-8
Szczególne podziękowania dla sponsorów, bez których to wydarzenie miałoby dużo mniej blasku:
- Promostars LPP Printable – za komplety strojów, dzięki którym nasi bokserzy wyglądali jak prawdziwe gwiazdy.
- FA – za przygotowanie wyjątkowych nagród, które sprawiły, że rumieńce dumy nie schodziły z twarzy zwycięzców.
- Tiger Energy – za napoje izotoniczne, bo kto powiedział, że tylko w ringach się pocić?
- Firma Leone – za nagrody, które wzruszyły nawet najtwardsze pięści.
- FitDieta – za vouchery na regeneracyjne posiłki i pyszny catering, bo bez zdrowego jedzenia nikt nie da rady walczyć do ostatniego gongu.
Dziękujemy również wszystkim wolontariuszom, sędziom i obsłudze medycznej – dzięki Wam nic nie zakłóciło przebiegu turnieju.
Do zobaczenia na kolejnym „Walczymy o Marzenia”! Raz jeszcze pokazaliście, że w Gdańsku potrafimy wywalczyć każde marzenie – w ringu i poza nim.
Z bokserskim pozdrowieniem,
Zespół Klubu Bokserskiego Brzostek Top Team
Zadanie finansowane ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach programu „Bohater drugiego planu – Wow Koordynator”
